Szusowanie po dobrze przygotowanych alpejskich stokach, niepowtarzalny klimat miasteczek, które mijamy między kolejnymi górskimi eskapadami oraz ultranowoczesne wyciągi, wynoszące nas na szczyt, po którym można spłynąć na równinę rozpościerającą się między linią drzew – to gratka dla wszystkich miłośników zimowego szaleństwa. Unikalne warunki panujące w alpejskich ośrodkach narciarskich doceniają już nie tylko Europejczycy – coraz częściej zdarza się, że narciarze „zza wielkiej wody” wybierają Alpy jako miejsce na swój urlop.
Austria to miejsce, w którym narodził się nowoczesny instruktaż narciarski. To właśnie tam pojawiły się pierwsze wyciągi krzesełkowe, które dowożą narciarzy na trudno dostępne górskie szczyty. Amerykanie najbardziej doceniają jednak nowoczesną infrastrukturę ośrodków i to, że Austriacy nie oszczędzają na projektowaniu nowych tras i wyciągów. Praktycznie wszystkie szczyty można zdobyć – ani koszty, ani nachylenie zbocza, ani konieczność zagwarantowania wysokiej przepustowości nie stanowią problemu dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii architektonicznych. Eleganckie gondole i szybkie wagoniki nie są ciekawostką turystyczną, a standardem, z którego mogą korzystać wszyscy.
Przeszkolone bańki wyłożone skórą i wygodne podgrzewane ławy dają wrażenie luksusu. W ciągu kilku chwil możemy dostać się w wybrane partie górskie, podziwiając przepiękny krajobraz.
Po intensywnym dniu w górach narciarze mogą odpocząć w autentycznej alpejskiej chacie bądź, jak kto woli, w nowoczesnym, pięciogwiazdkowym hotelu. Różnorodność i możliwość doboru miejsca noclegowego według własnych upodobań stanowi o sile alpejskich kurortów. Amerykańscy turyści chętnie wybierają tradycyjne rozwiązania, rozkoszując się niezwykłym europejskim klimatem i możliwością luksusowego wypoczynku. Narciarstwo jest tutaj wręcz stylem życia. Urlopowicze maksymalnie korzystają ze wspaniałej pogody, regenerują siły na górskim szczycie, próbują nowych dań kuchni regionalnych i – co najważniejsze – traktują sport jako zabawę, nie próbując zaimponować nikomu i osiągnąć jak największą liczbę zjazdów.
Co ciekawe, wiele europejskich ośrodków, np. Zillertal, otwiera się na rodziny z małymi dziećmi. W kurorcie funkcjonuje wiele szkółek narciarskich, w których pracują wykwalifikowani instruktorzy, prowadzący całodzienne kursy dla najmłodszych. Po treningu warto zapuścić się na szlak Schmankerlweg – w czasie godzinnej niewymagającej wędrówki nie tylko poznamy uroki przepięknej doliny, ale także skosztujemy oryginalnych zillertalskich przysmaków.
