Portillo

Narty na antypodach

Uprzejmie informujemy, że sezon narciarski właśnie dobiega końca… Nie, to nie pomyłka. Oczywiście w Alpach pojeździcie gdzieniegdzie na lodowcach nawet cały rok, ale tym razem mowa o zupełnej egzotyce: ośrodku Portillo w Chile.

Portillo – niezwykła stacja narciarska

Spokojnie możemy zaryzykować stwierdzenie, że Portillo jest jedną z najbardziej niezwykłych stacji narciarskich, o jakich mieliśmy okazję słyszeć. I nie tylko dlatego, że leży na antypodach, a sezon trwa od początku czerwca do początku października. To najstarszy ośrodek narciarski na kontynencie, jego początki sięgają lat 30 XX w. W latach 60 część ośrodka zniszczyły potężne lawiny, ale już w 1966 Portillo było gospodarzem Mistrzostw Świata w Narciarstwie Alpejskim. Wielokrotnym mistrzem, w zjeździe i w kombinacji, został wówczas Jean-Claude Killy.

Dla nas, przyzwyczajonych do alpejskich ośrodków, zaskakujące może być położenie Portillo. Ośrodek leży blisko najwyższego szczytu Ameryki Południowej: Aconcagua (6961 m n.p.m.) znajduje się zaledwie 40 km na północny wschód od ośrodka. Nie dziwi więc fakt, że wyciągi Portillo startują z zawrotnej wysokości 2548 m n.p.m. i wyjeżdżają na ponad 3300 m. Szczyty otaczające ośrodek sięgają nawet ponad 4200 m. Całe Portillo znajduje się powyżej górnej granicy lasu, dlatego narciarskie wrażenia wzbogacają piękne widoki. Dla porównania: najwyższa kolejka w Europie, prowadząca na jeden ze szczytów Mont Blanc, Aiguilles du Midi, wyjeżdża na 3842 m n.p.m.

Jeśli chodzi o wyciągi i trasy, Portillo jest ośrodkiem kameralnym. Narciarze mają tu łącznie do dyspozycji 20 km tras, rozlokowanych na blisko 500 ha. Nieco mniej, niż połowa ośrodka, to trasy niebieskie i zielone, natomiast zaawansowani narciarze docenią 5 trudnych czarnych tras. Najdłuższy zjazd liczy sobie 3 km. Narciarzy wywozi na górę 5 wyciągów krzesełkowych i 9 orczyków. Ciekawostką może być przejażdżka jedynym na świecie 5-osobowym orczykiem, zwanym „procą”. Portillo słynie również z terenów do jazdy poza trasami (także w formie heliski).

Portillo

Portillo – orczyk pięcioosobowy

Najbardziej niezwykłą cechą tej stacji jest jej ekskluzywność i kameralność. Przy ośrodku nie ma miasteczka, znajduje się tutaj tylko 1 (słownie: jeden) hotel, z pięknym widokiem na jezioro Laguna del Inca. Szusować w ośrodku mogą nie tylko goście hotelowi. Stolica Chile Santiago leży ok. 120 km na południe od stacji, więc jednodniowy wypad na narty jest atrakcyjną opcją dla mieszkańców. Dla nich przygotowano jednodniowe karnety (42 USD w sezonie wysokim) – goście hotelu mają karnety wliczone w cenę pobytu. Ale nie spodziewajcie się pustych tras: w naszym sezonie letnim trenują tutaj reprezentacje narodowe m.in. Austrii, Niemiec i USA.

Wiemy, że już tęsknicie za zimą, lada dzień ruszą z sezonem zimowym alpejskie stacje lodowcowe, więc Chile w tej sytuacji brzmi mocno egzotycznie… Więc jeśli mieliście okazję poszusować na antypodach, pochwalcie się! 🙂